Bez wątpienia najlepszym sposobem na zwiedzenie Szkocji jest objazdówka samochodem. Oprócz wygody, jaką daje auto, dojedziesz także do najpiękniejszych zakamarków kraju, niedostępnych dla komunikacji publicznej. Dodatkowo, jeśli zdecydujesz się na pojazd większy niż zwykła osobówka, może Ci on posłużyć za miejsce noclegowe, jak to było w naszym przypadku. Przez 8 dni road tripa, campervan był miejsem, w którym gotowaliśmy i spaliśmy 😉 Zachęca do tego niezwykle liberalne w tej kwestii lokalne prawo, zezwalające na spanie na dziko w Szkocji. W dzisiejszym poście mówię o zasadach związanych z noclegiem w samochodzie oraz dzielę się wskazówkami, które ułatwią Ci szukanie darmowego miejsca na takie spanie 😉

Obowiązujące zasady

Niezależnie od tego, czy mówimy o spaniu na dziko w samochodzie, czy w namiocie, wszystkich obowiązują pewne zasady. Jesteśmy odpowiedzialni za pozostawienie danego miejsca w takim stanie, w jakim je zastaliśmy. Nie ma przyzwolenia na niszczenie przyrody, zostawianie po sobie śmieci czy zanieczyszczanie środowiska w jakikolwiek inny sposób!

W żadnym miejscu nie powinnaś/powinieneś zostawać dłużej niż 2-3 noce. Nie jest wskazane też biwakowanie w dużych grupach.

Jeśli planujesz rozpalić ognisko, staraj się, aby było ono możliwie jak najmniejsze i miej je cały czas w zasięgu wzroku. Nie wzniecaj ognia tam, gdzie jest to niebezpieczne – w pobliżu zabudowań, w lasach, na łąkach czy polach uprawnych. Pod żadnym pozorem nie ścinaj i nie niszcz drzew! Oczywiście zabierz ze sobą wszystkie resztki jedzenia (mogą być niebezpieczne dla dzikich zwierząt!) oraz inne śmieci.

Jeśli nie załatwisz swoich potrzeb wcześniej w publicznej toalecie i musisz skorzystać z łona natury, pamiętaj o kilku zasadach. Po pierwsze – miej ze sobą łopatkę, aby zakopać fekalia. Dołek powinien mieć przynajmniej 15 cm głębokości. Druga sprawa to miejsce – trzymaj minimum 30 m odległości od rzek, strumieni i innych otwartych zbiorników wodnych.

 Przed wyjazdem zapoznaj się z dokładnymi wytycznymi kempingowania w Szkocji – The Access Code. Ja przedstawiłam Ci w skrócie tylko te najważniejsze 😉

Spanie na dziko w Szkocji - gotowanie
Po przerwie na gotowanie, miejsce ogarnięte, śmieci pozbierane, można ruszać dalej 😉

Spanie na dziko w Szkocji – gdzie dozwolone?

Szkocja jest jedynym krajem w UK, w którym nie ma w zasadzie żadnych odgórnych ograniczeń w temacie spania na dziko – czy to w namiocie, czy w samochodzie. Tamtejsze prawo zakłada, że natura jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli oraz osób odwiedzających ten kraj. Oznacza to, że nocowanie na dziko jest dozwolone w niemal każdym miejscu. Oczywiście nie można zatrzymywać się na noc w miejscach prywatnych, które są zazwyczaj ogrodzone lub oznaczone tabliczką “Private property”.

Spać można również na parkingach – o ile znaki czy regulamin parkingu nie stanowią inaczej. Bądź szczególnie wyczulona/y na znak “No overnight parking”, który jednoznacznie zakazuje nocowania w danym miejscu (najczęściej umieszczany właśnie na parkingach).

Jeśli spodoba Ci się jakieś losowe miejsce na łonie natury, ale nie będziesz pewna/y, czy możesz tam nocować – pytaj. Lokalni mieszkańcy (np. osoby pracujące na najbliższej stacji paliw czy ktokolwiek mieszkający/kręcący się w pobliżu) na pewno rozwieją Twoje wątpliwości. Szkoci są bardzo przyjaźni, nie bój się pytać! 😉

Aplikacja Park4night

Skoro już wiesz, że spanie na dziko w Szkocji jest dozwolone, pojawia się pytanie, jak szukać miejsc na tego typu nocleg. Z pomocą przychodzi aplikacja Park4night, którą można pobrać zarówno na Androida, jak i iOS. Jest wyjątkowo przejrzysta i łatwa w obsłudze (przykładowe screeny poniżej). Dzięki niej, z poziomu mapy lub listy, możesz przeglądać miejsca na nocleg znajdujące się w Twojej okolicy lub dowolnym zdeklarowanym przez Ciebie miejscu 😉 W apce znajdziesz nie tylko darmowe spoty na łonie natury, ale także info o kempingach czy parkingach (darmowych i płatnych). Oprócz współrzędnych geograficznych, większość miejsc opatrzona jest zdjęciami oraz krótkimi opisami. Zawierają one info o dostępności (lub nie 😉) toalet, pryszniców, koszy na śmieci, ławek itp. Dla nas największą wartością Park4night jest to, że współtworzą ją użytkownicy. Każdy może dodać do apki nowe miejsca, ocenić te, w których nocował czy dodać aktualizujący komentarz 👍

Podczas naszego road tripa w Szkocji 4 miejsca noclegowe znaleźliśmy właśnie dzięki tej aplikacji. Dwa z nich były darmowymi, oficjalnymi parkingami w lesie, niedaleko głównej drogi. Pozostałe to po prostu randomowe miejsca na łonie natury, które ktoś wcześniej sprawdził i polecił w apce 😉

Boczne uliczki

Jeśli będziesz chciał poszukać miejsca do spania na własną rękę, zjeżdżaj z głównej drogi i sprawdzaj boczne uliczki. Nam udało się w taki sposób wyhaczyć piękny spot nad samym jeziorem. Po prostu wjechaliśmy w jedną z podporządkowanych, nieutwardzonych dróg i znaleźliśmy takie cudo! Była to po prostu większa zatoczka mieszcząca campervana, zlokalizowana przy nieruchliwej ulicy, daleko od zabudowań 😉

Spanie na dziko w Szkocji - sprawdzanie bocznych uliczek
Uliczka za autem po prawej stronie to idealny przykład do sprawdzenia 😁 A nuż czai się tam jakieś fajne miejsce do zaparkowania na noc 😉

Z dala od zabudowań

A propos znajdowania miejscówek na łonie natury na własną rękę… Dobra praktyka nakazuje, aby nocować w aucie z dala od zabudowań. W ten sposób nie przeszkadzamy lokalsom, a i my mamy większy komfort i trochę prywatności 😉

Bonus – publiczne toalety

Jedynym małym minusem, jaki zauważyliśmy śpiąc na dziko w campervanie, był oczywiście brak stałego dostępu do toalety. Na szczęście nie jest to w Szkocji jakimś wielkim problemem, bo infrastruktura kempingowa jest świetnie rozwinięta. Ani razu nie mieliśmy problemu ze znalezieniem publicznej toalety (wystarczy wpisać w Google Maps hasło “public toilet“). W najgorszym wypadku trzeba było do niej podjechać kilka kilometrów 😉 Są one darmowe, dość stare, ale czyste i zadbane. Nie wiem czy to standard, czy kwestia małej liczby turystów, ale podczas naszej wizyty wszystkie toalety były wyposażone w mydło, ręczniki papierowe, często w ciepłą wodę.
Niektóre z toalet oferują opcję płatnego prysznica, jednak w czasie pandemii (sierpień 2020 r.) były one nieczynne. Z tego względu w połowie objazdówki zdecydowaliśmy się na jedną noc na płatnym kempingu, żeby móc się porządnie wykąpać. W inne dni “obmywaliśmy się” w publicznych toaletach (były pustki, więc szło gładko 😁), a raz moczyliśmy się w jeziorze. Pamiętaj, żeby podczas korzystania ze zbiorników wodnych, nie używać detergentów, które mogą szkodzić środowisku! Kąp się bez nich lub zakup wcześnie takie, które są bezpieczne dla stworzeń mieszkających w wodzie 😉

Spanie na dziko w Szkocji - pubiczne toalety
Przykładowa publiczna toaleta

Planujesz road trip w Szkocji połączony ze spaniem na dziko? Jeśli masz w tym temacie jakieś pytania, zostaw komentarz. Na pewno odpowiem! 🙂