Nietypowa atrakcja Tajlandii: plantacja herbaty Araksa

W dzisiejszym wpisie opisujemy dla Was ciekawe miejsce, które odwiedziliśmy w okolicy Chiang Mai – plantację herbaty Araksa Tea Garden.

Jeśli interesują Was nietypowe i mniej turystyczne miejsca w Tajlandii, plantacja herbaty może okazać się świetnym wyborem 🙂 Podajemy również koszty takiego wyjazdu.

Chiang Mai – plantacja herbaty

Będąc w Tajlandii chcieliśmy udać się w jakieś mniej popularne miejsce, poza oferowanymi we wszystkich agencjach turystycznych wicieczkami do sanktuarium słoni czy jaskiń w Chiang Dao. Jednocześnie szukaliśmy czegoś, co pozwoli nam zdobyć praktyczną wiedzę – bardzo lubimy i na długo zapamiętujemy atrakcje, gdzie można coś samemu zrobić czy spróbować lokalnie wytwarzanego produktu 😉

Nasz wybór padł na plantację herbaty. Jak się okazuje, w okolicy Chiang Mai plantacja herbaty nie jest wcale łatwa do znalezienia 🙂 Poszperaliśmy w sieci i znaleźliśmy miejsce, do którego chcieliśmy pojechać – Araksa Tea Garden. Mimo, że plantacja jest oddalona o ok. 60km na północ od Chiang Mai, w żadnej agencji turystycznej nie znaleźliśmy oferty wyjazdu w to miejsce. Tym bardziej nas to ucieszyło, ponieważ zapowiadało brak lub małą liczbę turystów na miejscu 😉 Pozostało jedynie zorganizować wypad w to miejsce na własną rękę.

Zakup biletu i dojazd

“Bilet” na zwiedzanie plantacji Araksa Tea Garden możecie kupić przez stronę Asian Oasis. Głównym punktem odwiedzin jest Araksa Tea Garden Tour. Jest to wprowadzenie do historii herbaty w Tajlandii, zbieranie świeżych liści z krzewów herbacianych oraz obserwacja procesu jej palenia. Dostępne są 4 warianty zwiedzania:

  • poranne, z dojazdem z Waszego hotelu w Chiang Mai:
    • bez lunchu: 1700 THB (~200zł) za osobę
    • z lunchem: 2000 THB (~240zł) za osobę
  • poranne lub popołudniowe, bez dojazdu:
    • bez lunchu: 550 THB (~65zł) za osobę
    • z lunchem: 850 THB (~95zł) za osobę

Jest też możliwość zarezerwowania Nature Walk and Tea Garden Tour, w której zwiedzanie poprzedzone jest godzinnym trekkingiem przez wzgórza wokół plantacji.

Dojazd prywatną taksówką

My wybraliśmy najtańszą opcję, czyli samo zwiedzanie bez lunchu oraz bez zapewnionego dojazdu. Niestety bilety rezerwowaliśmy 2 dni przed wizytą na plantacji i w tym momencie nie było już wolnych wariantów z dojazdem.

Jak się okazało, wyszło nam to na dobre 😋 W celu dojechania na plantację zamówiliśmy prywatną taksówkę w losowo wybranej agencji turystycznej (znajdziecie je w Chiang Mai mniej więcej co 50 metrów 😉 ). Była to dla nich nieznana wcześniej trasa, finalnie jednak za dojazd w dwie strony spod naszego hotelu zapłaciliśmy 1800 THB (~215 zł). Czas dojazdu to ok. 1.5h. Był to dobry deal, dzięki któremu za zwiedzanie i dojazd zapłaciliśmy w sumie 2900 THB (1100 zwiedzanie + 1800 dojazd). Kupując bilet z dojazdem, najtańsza opcja to 2×1700 THB = 3400 THB.

TIP #1

Wybierając się do Araksa Tea Garden, rozważcie opcję kupienia biletu bez dojazdu przez Internet, a następnie popytajcie w lokalnych agencjach turystycznych o prywatny transport. Może wyjść taniej, niż rezerwując zwiedzanie od razu z dojazdem.

A może skuterem?

Kolejną możliwością jest wynajęcie w Chiang Mai skutera (250-300 THB na dzień) i dojechanie do plantacji samemu. Jadąc o 7. rano taksówką, ruch był jedynie przy wyjeździe z Chiang Mai – dalej droga była raczej spokojna. Kilkanaście kilometrów przed plantacją widoki są niesamowite 😍 Dla samych krajobrazów sami wybralibyśmy kolejnym razem skuter. Taki wariant wyszedłby bardzo tanio.

TIP #2

Rozważcie wynajęcie w Chiang Mai skutera i dojazd do Araksa Tea Garden samemu. Widoki po drodzę są świetne. Cenowo taki wariant na pewno wyszedłby najtaniej.

Zwiedzanie

Na miejscu przywitał nas bardzo sympatyczny Charlie 🙂 Dobrze, choć z charakterystycnym akcentem, mówił po angielsku. Zaprosił nas do domku-głównej “siedziby” Araksa, gdzie czekaliśmy na rozpoczęcie zwiedzania. Poza nami dojechała jeszcze tylko jedna para Amerykanów.

Kameralna plantacja wśród wzgórz

Wybierając się do Araksa Tea Garden nie należy oczekiwać widoków rodem ze Sri Lanki czy Indii. Nie znajdziecie tutaj wysokich wzgórz porośniętych krzewami herbaty. Nie zastaniecie też dziesiątek pracujących pań-zbieraczek – można je tutaj policzyć na palcach obu dłoni 🙂

Zbieranie liści herbaty

Araksa jest małą plantacją położoną wśród malowniczych wzgórz północnej Tajlandii, na raczej równinnym terenie. Nie zmienia to faktu, że jest to świetne miejsce na rozpoczęcie swojej przygody z herbatą. Tym bardziej, jeśli jesteście w tym temacie laikami tak jak my 😉 Jest nieturystycznie, pięknie i ciekawie.

TIP #3

Z racji tego, że zwiedzanie samej plantacji trwa 1.5-2h, warto połączyć wyjazd w to miejsce z jakąś dodatkową atrakcją – zwłaszcza jeśli zdecydowaliście się na prywatną taksówkę. Jadąc wzgórzami prowadzącymi do Araksa Tea Garden widzieliśmy kilka sanktuariów słoni – warto przemyśleć odwiedzenie któregoś z nich (oczywiście po dobrym researchu!)

Trochę historii

Na samym początku Charlie bardzo ciekawie opowiada o historii herbaty w Tajlandii. Wyjaśnia, skąd herbata wzięła się w tym rejonie oraz jakie są jej rodzaje. W Araksa Tea Garden uprawia się głównie herbatę białą, zieloną i czarną. Co ciekawe, wszystkie pochodzą z tego samego krzewu 🙂 O gatunku decyduje kształt zrywanych liści i długość łodygi, które nadają smak i kolor, a także sposób ich późniejszej obróbki.

Zbieranie herbaty

Największą frajdą było zrywanie świeżych liści herbaty z krzewów na plantacji. Dowiedzieliśmy się, które liście są najlepszej jakości oraz w jaki sposób je zrywać, aby herbata miała odpowiednią ilość kofeiny.

Każdy dostał wiklinowy koszyk i przez ok. 20 minut mogliśmy zrywać liście. Była to super zabawa i to, o czym wspomnieliśmy wcześniej – namacalne, praktyczne doświadczenie, które zapamiętujemy na długo 🙂

Proces obróbki

Po wysypaniu zebranych liści z koszyków, zostały one zważone. Następnie liście są podgrzewane na “patelni” w 60 stopniach Celsjusza przez ok. 10 minut. Tak przygotowane są “zagniatane” (podobnie jak ciasto) w celu wydobycia z nich smaku oraz pozbycia się wody.

Na koniec liście muszą zostać wysuszone – dla czarnej herbaty proces ten trwa nawet 14 godzin. Na liczcie więc na wypicie herbaty z zebranych przez siebie liści 😁

Podgrzewanie liści herbaty w 60℃

Degustacja i poczęstunek

Ostatnim punktem zwiedzania była degustacja kilku rodzajów herbaty z plantacji. Na początek czarnej mrożonej z kostkami lodu zrobionymi również z tej samej herbaty.

Kolejna była zielona herbata, czyli ta sama, do której liście zbieraliśmy. Tym razem na ciepło.

Do herbaty dostaliśmy również ciasteczka z brążowego ryżu i miodu.

Degustacja w Araksa Tea Garden

Zakupy w lokalnym sklepiku

Na miejscu można również kupić świeżą herbatę prosto z plantacji. My kupiliśmy dwie: Thai Tea (czarna herbata z walinią i karmelem) raz Blue Fly (trawa cytrynowa i klitoria ternateńska). Po przetestowaniu obu w domu potwierdzamy, że są przepyszne 🙂 Każda kosztowała po 330 THB (~ 40 zł).

Podsumowanie

Jeśli nie spotkaliście się wcześniej z uprawą herbaty, Araksa Tea Garden jest świetnym miejscem na początek. W okolicy Chiang Mai plantacja herbaty nie jest popularnym kierunkiem. W miłej, rodzinnej atmosferze, bez tłumu turystów, poznacie historię tajskiej herbaty.

Tak jak wspomnieliśmy, nie oczekujcie tutaj spektakularnych wzgórz porośniętych krzewami. Araksa to mała plantacja, na której uprawia się herbatę przywiezioną kiedyś ze Sri Lanki.

Charlie jest mega sympatycznym gościem, który w ciekawy sposób wprowadzi Was w herbacianą tematykę. Na pewno dowiecie się wielu ciekawostek. Widoki na trasie dojazdowej do plantacji są niesamowite – nawet dla nich warto się tam wybrać! 🙂

Nam się bardzo podobało i chętnie odwiedzimy większe plantacje, jeśli będzie taka okazja. A już na pewno zawsze pijąc zieloną herbatę będziemy mieć przed oczami listki, z których ona powstaje 😉

Na koniec ostatni tip:

TIP #4

Nasz przesympatyczny przewodnik Charlie zdradził nam, że ma już 120 lat i codziennie rano pije filiżankę zielonej herbaty. Jeśli interesuje Was długowieczność – bądźcie jak Charlie 😀