Azerbejdżan był drugim państwem, które odwiedziliśmy podczas naszej aktualnej podróży po świecie. Na ponad dwa tygodnie zatrzymaliśmy się w Baku, gdzie podczas jednego z weekendów wynajęliśmy samochód. Chcieliśmy zobaczyć jak wyglądają krajobrazy poza stolicą i docelowo dotrzeć do górskiej wioski Xinaliq. W dzisiejszym poście przedstawię co warto zobaczyć w Azerbejdżanie na przykładzie naszej dwudniowej trasy po azerbejdżańskich górach Kaukazu 😉

Wynajem samochodu w Azerbejdżanie

Trasa, którą przedstawiam poniżej wymaga wypożyczenia samochodu. Oczywiście możesz wynająć auto z kierowcą, ale jazda po azerbejdżańskich drogach to nic trudnego i jeśli tylko dysponujesz polskim prawem jazdy, przeżyj tę przygodę na własnych zasadach! My korzystaliśmy z wypożyczalni Azrent, którą z czystym sumieniem możemy polecić. Ile kosztuje taka przyjemność? Jakie zasady panują na drodze? Jaką ofertę ma wspomniana wypożyczalnia? O tym wszystkim dowiesz się z poprzedniego wpisu 😉

Nasza wypożyczona KIA 4x4
Nasza wypożyczona KIA 4×4

Co zobaczyć w Azerbejdżanie – dwudniowa trasa

Z racji tego, że w Baku spędziliśmy ponad dwa tygodnie, wszystkie okoliczne atrakcje udało nam się zobaczyć przed wypożyczeniem samochodu. Dlatego też w planie naszego krótkiego road tripa nie znajdziesz Gobustanu czy Ateszgah 😉

W sobotę 31 sierpnia, po typowym azerbejdżańskim śniadaniu, ruszyliśmy w trasę. Pierwszego dnia naszym punktem docelowym była górska wioska Laza, ale po drodze zajechaliśmy też do Quby. Nie rezerwowaliśmy wcześniej noclegu – stwierdziliśmy, że znajdziemy coś w Lazie lub okolicach. Ostatecznie nocowaliśmy w Shahdag, skąd drugiego dnia wyruszyliśmy do Xinaliq. Spędziliśmy tam kilka godzin rozmawiając z lokalsami i szwędając się po górach. W drodze powrotnej do Baku podjechaliśmy jeszcze pod górę Beszbarmak, skąd rozpościera się piękny widok na Morze Kaspijskie.  

Po opuszczeniu Baku

Nie trzeba wyjeżdżać daleko poza stolicę, żeby zobaczyć, w jak wielkim kontraście pozostaje ona w stosunku do reszty Azerbejdżanu. Futurystyczna architektura Baku pięknie wkomponowuje się w zachowane elementy starego miasta. Tradycja z nowoczesnością klimatycznie się przenikają, nie brakuje ekskluzywnych sklepów czy drogich restauracji. Tuż po wyjeździe z Baku widoki diametralnie się zmieniają. Pejzaż zamienia się w półpustynię, step. Nie ma zbyt wielu roślin, są za to pustostany, opuszczone stacje i zajazdy, a na poboczach nierzadko zalegają śmieci. Elementem krajobrazu, który dominuje w drodze do Quby są szyby naftowe. “Porastają” one kilometry wzgórz potwierdzając, że Azerbejdżan ropą stoi.

Szyby naftowe porastające wzgórza za Baku
Szyby naftowe porastające wzgórza za Baku

Przy drogach kwitnie handel. Oprócz standardowych warzyw i owoców sprzedawcy wystawiają się też z surowym mięsem, a dokładniej zabitymi owcami, które zawinięte w materiał (lub nie 😬) zwisają na przydrożnych stanowiskach… Częstym widokiem są też panowie stojący na poboczach i sprzedający odmierzane na szklanki różnego rodzaju orzechy. 

Quba (Guba)

Po ponad 160 przejechanych kilometrach dotrzesz do niewielkiego miasta Quba. To dobra baza wypadowa do eksploracji gór Kaukazu. Samo miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, ale to dobra okazja na zobaczenie typowego azerbejdżańskiego miasta, pełnego małych sklepów, kolorowych targowisk i przesiadujących przy herbatce mężczyzn. 

Miejscem, które polecam zobaczyć ze względów historyczno-kulturowych jest dzielnica żydowska Krasnaya Sloboda. Zamieszkują ją Żydzi górscy, których populacja przekracza trzy tysiące osób. Co ciekawe, jest to jedyne w pełni żydowskie miasteczko poza Izraelem i Stanami Zjednoczonymi! 

Laza

Kolejnym miejscem, które warto zobaczyć w Azerbejdżanie jest górska miejscowość Laza, oddalona od Quby o niecałe 50 km. Prowadzi do niej malownicza trasa, a droga prawie do końca jest asfaltowa. Główna część Lazy to proste, skromne domostwa, kilka guesthousów i kawiarnie, które podczas naszej wizyty były nieczynne ze względu na brak turystów.  Spotkany chłopak, mieszkaniec Lazy, opowiedział nam, że skończył się właśnie sezon letni, który trwa tam do sierpnia, a ponowne otwarcie nastąpi dopiero zimą.  

Malownicze widoki po drodze
Malownicze widoki po drodze

Na jednym z tarasów kawiarni dostrzegliśmy jakichś ludzi, więc postanowiliśmy sprawdzić czy napijemy się tam herbaty (trochę zmarzliśmy!). Wielka, azerbejdżańska rodzina przejęła jedyny dostępny stół, ale jak tylko się tam pojawiliśmy, zaprosili nas do siebie. Poczęstowali galaretkami, cukierkami i oczywiście klasycznym dla Azerbejdżanu słonecznikiem 😉 Zjedliśmy qutaby z zieleniną (to tradycyjne, cienkie naleśniki z nadzieniem), miło pogawędziliśmy (oczywiście po rosyjsku) i ruszyliśmy dalej 😉

Co zobaczyć w Azerbejdżanie - Laza
Górskie krajobrazy w Lazie

W Lazie znajdziesz piękne, kaukaskie góry, kompletnie różne od tych, które być może miałaś/eś okazję widzieć w Gruzji. Ostatniego dnia sierpnia, kiedy tam byliśmy, przybierały one ciemne, zielone i rude barwy, a mgły klimatycznie osiadały w ich najwyższych partiach 😍 To piękna sceneria dla fotografów!

Będąc w Lazie podejdź też pod wodospad – nie jest on jakiś spektakularny, ale przy okazji można o niego zahaczyć 😉

Kawałek od głównej części Lazy znajduje się teren parku narodowego, więc niech nie przerażą Cię ostrzeżenia o niedźwiedziach, wilkach czy innych wężach 😬

Nocleg w Shahdag

Robiło się już późno, a my nie mieliśmy zarezerwowanego noclegu. Okazało się, że w Lazie wszystkie hotele i guesthousy są nieczynne. Było za zimno, żeby spać w samochodzie, a i my nie byliśmy w ogóle na to przygotowani. Po sprawdzeniu Bookingu naszym oczom ukazały się tylko dwie opcje noclegowe w oddalonej o kilka kilometrów miejscowości Shahdag. Chociaż ceny wykraczały mocno poza nasz budżet, nie mieliśmy wyboru…

Teren hotelu Zirve, w którym nocowaliśmy
Teren hotelu Zirve, w którym nocowaliśmy

Noc spędziliśmy w przepięknie położonym hotelu Zirve. Zimą tamtejszy krajobraz musi wyglądać fenomenalnie, bo tuż za resortem znajduje się wyciąg narciarski! Obiekt oferuje noclegi wraz ze śniadaniami w formie bogatego bufetu. Z racji tego, że byliśmy jedynymi gośćmi, mogliśmy wybrać sobie dowolne śniadaniowe pozycje, a wielkość posiłku absolutnie nas pokonała (a naprawdę potrafimy dużo zjeść!) To idealna opcja dla rodzin z dziećmi – na miejscu jest punkt medyczny, pokoje zabaw, a nawet szkółka narciarska! Myślę, że podczas sezonu zimowego jest to wymarzone miejsce na nocleg z pięknym widokiem i stokiem na wyciągnięcie ręki. Jednak poza tym okresem, ceny noclegu wydają nam się zdecydowanie zbyt wysokie (zapłaciliśmy grubo ponad 200 zł za noc ze śniadaniem). 

Co zobaczyć w Azerbejdżanie? Zdecydowanie Xinaliq (Hinalug)!

Chyba każdy kto odwiedził tę część Kaukazu przyzna mi rację, że Xinaliq to miejsce, które warto zobaczyć będąc w Azerbejdżanie. Miejscowość ta była głównym punktem naszego weekendowego wyjazdu. Wioska leży na ponad 2300 m n.p.m. i uznawana jest za jedną z najstarszych (a może i najstarszą) stale zamieszkaną osadę na świecie! Ludzie mieszkają tu nieprzerwanie od 5 000 lat! Co ciekawe, tamtejsza ludność nadal posługuje się unikalnym językiem hinalugijskim, który ze względu na małą liczbę użytkowników, zagrożony jest wyginięciem. 

Dojazd nie taki straszny jak go malują!

O wyjątkowości Xinaliq świadczy nie tylko jej niezwykle długa historia, ale też umiejscowienie. Droga prowadząca do miejscowości pozostaje w ścisłej czołówce najpiękniejszych widoków, jakie w życiu widzieliśmy 😍 Idealnie sprawdza się tutaj powiedzenie, że droga jest ważniejsza niż cel. To właśnie górska trasa, mijane po drodze wąwozy i obłędnie niebieskie niebo zrobiły na nas największe wrażenie 😍

A jeśli już o trasie mowa… Nie wiem skąd te legendy o jeździe nad przepaścią i przerażająco niebezpiecznych zakrętach 💁‍♀️ Zgaduję, że odczucia turystów zależne są od warunków pogodowych czy pojazdu, jakim się poruszają. Do końca wioski prowadzi asfaltowa droga! Wybudowana w 2006 r. specjalnie na przyjazd prezydenta. W skali trudności dojazd do Xinaliq to w naszej ocenie takie 4/10. Jeśli ktoś uważa, że to hardkorowa trasa, niech lepiej sam nie wybiera się w deszczowy dzień do Gomis Mta 🙈

O wiosce i jej mieszkańcach

Główna część Xinaliq położona jest jakby na ściętym wierzchołku góry. W związku z tym, że nie ma tam zbyt wiele miejsca, domy budowane są tarasowo. Oznacza to, że budynek na dole jest równocześnie tarasem dla domu powyżej. Często domostwa oddzielone są jedynie ścianą od pomieszczeń, w których śpią zwierzęta (głównie krowy i owce). Są to proste, skromne domy z kamienia, obok których nierzadko składowana jest słoma dla bydła lub na podwórku suszy się łajno. Byliśmy zdziwieni, kiedy dostrzegliśmy, że coraz więcej dachów pokrywanych jest “nowoczesną” blachą!

No właśnie – asfalt, blacha,.. Czy po dawnym, odciętym od świata Xinaliq coś jeszcze pozostało? Zdecydowanie tak! Do ogrzewania domów i budowy płotów nadal służy wspomniane zwierzęce łajno. Co prawda od końca lat 70. wioska ma doprowadzoną elektryczność, ale nadal nie znajdziesz tam bieżącej, ciepłej wody czy kanalizacji.

W dolnej części Xinaliq znajduje się szkoła, której budynek wyróżnia się na tle pozostałych. Spotkana 12-letnia dziewczynka opowiedziała nam, że uczą się tam m.in. angielskiego i jej marzeniem jest zostanie nauczycielką tego języka. Za kilka lat planuje wyjechać do Baku i tam kontynuować naukę. Jest na dobrej drodze, bo rozmowa po angielsku szła jej naprawdę super! Był to dla nas szok, bo znajomość języka ang. w Azerbejdżanie to rzadkość! Nieopodal szkoły umiejscowiona jest też poczta, a na wzgórzu można dostrzec miejsca pochówku zmarłych mieszkańców. Nowsze tablice nagrobne często opatrzone są portretem zmarłego. 

Co zobaczyć w Azerbejdżanie - Xinaliq

Lokalsi zajmują się głównie wypasaniem owiec i krów, które stanowią dla nich źródło mięsa, mleka oraz wełny. Na wjeździe znajduje się całkiem nieźle wyposażony sklep, w którym możesz napić się też tradycyjnej herbaty z fantastycznym widokiem 😍 W Xinaliq znajdziesz też małe, jednoizbowe muzeum i meczet. Innym sposobem na dorobek dla niektórych miejscowych jest wynajem pokoi dla turystów. Nie są to luksusowe warunki, ale jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, zostań na noc. My tego nie zrobiliśmy, bo następnego dnia musieliśmy pracować, ale jeśli będzie nam kiedyś dane wrócić do Xinaliq, na pewno naprawimy swój błąd! Kto by nie chciał obudzić się z takim widokiem i przeżyć prawdziwie lokalnej przygody?!

Wesele na końcu świata!

1 września (niedziela), kiedy odwiedzaliśmy Xinaliq, odbywało się tam wesele. Wyglądało na to, że w przygotowania byli zaangażowani wszyscy mieszkańcy! Panowie myli Łady, zawieszali balonowe konstrukcje nad salą, w której miała się odbyć zabawa, panie od domu do domu nosiły garnki z jedzeniem. Rozbrzmiewała muzyka, a nad drzwiami domu panny młodej powiewało czerwone serce i wstążki. Młode kobiety ubrane były w swoje najlepsze suknie i nie szczędziły tego dnia makijażu. Panowie i chłopcy kręcili się w centrum wydarzenia wystrojeni w koszule. Wieś tętniła życiem! 

Góra Beszbarmak (Beşbarmaq Dag)

Po wypitej herbatce z widokiem na góry i pogawędce ze starszym panem (wyraźnie odurzonym alkoholem 😁), ruszyliśmy w drogę powrotną. Korzystając z okazji, że mieliśmy auto, zatrzymaliśmy się na poboczu, gdzie dwóch mężczyzn sprzedawało arbuzy i melony. Po degustacji zdecydowaliśmy się na dwie dorodne sztuki – były pyszne! 😍

Niecałe 90 km przed Baku znajduje się miejsce, które warto zobaczyć będąc w Azerbejdżanie. Chodzi tu o górę Beszbarmak, skąd rozpościera się piękny widok na Morze Kaspijskie. Droga dojazdowa nie jest najlepsza (nie ma asfaltu), ale terenówka bez problemu sobie poradziła. U podnóża góry znajduje się meczet, pod który można podjechać autem i stamtąd rozpocząć krótką wspinaczkę. 

Nazwę góry tłumaczy się jako “pięć palców” i bardzo wyróżnia się ona na tle reszty nieskalistych wzniesień. Mieszkańcy Azerbejdżanu twierdzą, że góra ma nadprzyrodzone moce. Ponoć wejście na szczyt rozwiązuje wszelakie problemy wspinającego 😉

Co zobaczyć w Azerbejdżanie - góra Beszbarmak
Święta góra Beszbarmak

Co zobaczyć w Azerbejdżanie – podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższy wpis nakieruje Cię na to, co warto zobaczyć w Azerbejdżanie. Odwiedzenie Lazy dla przepięknych krajobrazów i Xinaliq, jako miejsca jedynego w swoim rodzaju, to coś, co na pewno zapadnie Ci w pamięć! Spiesz się, póki cywilizacja nie wkroczy tam na dobre i nie powstaną pierwsze hotele…

Jeśli masz jakieś pytania odnośnie opisanej trasy albo innych aspektów związanych z podróżą po Azerbejdżanie, zostaw komentarz. Na pewno odpowiem 😉